niedziela, 9 lutego 2014

Gadżet, który ułatwia życie pazurkomaniaczkom.

Czy jestem gadżeciarą? Nie sądzę, nie posiadam zbyt dużo wynalazków. Jednak kiedy zobaczyłam ten, wiedziałam że prędzej czy później się złamię i zamówię. Tak też się stało. O co tyle szumu?

Przedstawiam wam świecę do nakładania ozdób.  


Na rynku mamy coraz więcej rodzai ozdób do paznokci. Zaczynając od malutkich piegów kończąc na różnego rodzaju wymyślnych kształtach. Przyozdobiony manicure wygląda pięknie ale ile przy tym trudu ! Na pewno większość z was to zna. Próby przeniesienia ozdób na paznokieć często kończą się fiaskiem, a my zaczynamy się denerwować co owocuje delikatnie mówiąc w psioczenie pod nosem. W połowie drogi ozdoba często spada, męczymy się aby ją jakoś przenieść. Próbujemy mnóstwa sposobów, drewniany patyczek i ślina (brzmi niesmacznie ale jest to jeden ze skuteczniejszych sposobów), patyczek umoczony w topie, bezbarwnym lakierze. Niestety często na ozdobach pozostaje ślad śliny czy lakieru i wygląda nieestetycznie. 
Świat cały czas idzie do przodu, zatem ktoś postanowił ułatwić nam życie, wymyślając świecę do nakładania ozdób. Na pierwszy rzut oka, zwykła kredka. Jak ona niby ma nam pomóc z tymi ozdobami? A więc, cały fenomen naszej kredki polega na tym, że jest wykonana ze świecy, która jest owinięta papierkiem. 


Ozdoby bardzo łatwo "łapią się" świecy, trzymają się jej dopóki ich nie zrzucimy czy nie umieścimy na paznokciu. Radzi sobie z każdą ozdobą bez względu na kształt czy wielkość. Oczywiście aby nie być gołosłowną mam dla was kilka dowodów w postaci zdjęć :) 




Jak widzicie żadna ozdoba jej nie straszna ! Trzymają się dzielnie, co udowadniają zdjęcia. Normalnie pewnie nie zdążyłabym włączyć aparatu zanim by spadła. Ozdób mam pełen koszyczek ale rzadko ich używałam właśnie przez trudności w ich nakładaniu. Teraz z przyjemnością zacznę przyozdabiać paznokcie, zwłaszcza, że jakiś czas temu przyszły do mnie dwie karuzele ćwieków ! :)

Kiedy kredka się "stępi" i słabo chwyta ozdoby, wystarczy wziąć do ręki temperówkę, zastrugać i możemy dalej się nią cieszyć. 


Gdzie można ją dostać? Przede wszystkim w internecie. Swoje zamówiłam na allegro u użytkownika  PROMOTO-PROMOTO. Ceny dokładnie nie pamiętam ale chyba około 4zł, jak dla mnie nie jest to dużo w porównaniu do długości żywotu naszej kredki i ułatwienia nam życia :)


Ale się rozgadałam, mam nadzieję że niektórzy wytrwali do końca postu ;)
Słyszeliście kiedyś o świecy do zdobień? Może już ją macie? Co sądzicie o takim wynalazku? Macie swoje patenty na ozdoby do paznokci?

29 komentarzy:

  1. Hm, wygląda całkiem przydatnie... w życiu nie widziałam takiego gadżetu

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz czytam o takim gadżecie! Bardzo ciekawa rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne w swej prostocie.
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sobie kupić taką świecę :D w końcu będzie mi łatwiej układać ćwieki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio poznałam ten gadżet:] Zastanawiałam się nad tym jak to niby działa, Na razie radzę sobie z moją sondą do ozdób z Essence:] Ale masz rację, ślina idzie w ruch:p

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo by mi się przydała i jak będę robić zakupy to ją też kliknę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że istnieje takie wynalazek ;o

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na razie ćwiczę dzielnie samo malowanie, może kiedyś dojdę i do ozdób, wtedy taka świeca na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest właśnie TO! Zawsze unikałam tego typu błyskotek na paznokcie no bo w końcu jak ja mam je nałożyć? A tu proszę, czegoż to ludzie nie wymyślą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kupiłam jakis czas temu :) fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo sprytny gadżet :) Ozdób używam rzadko, a jeśli już, to kombinuję zazwyczaj pęsetą, jednak świeca jest z pewnością dużo wygodniejszą opcją :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam już o tym :) fajna sprawa, przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze słyszę !
    Genialne ! : ))

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widzę, ale ciekawe ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o takim chwytaku do ozdób! U mnie nadal działa sposób ślina i wykałaczka :P

    OdpowiedzUsuń
  16. o nie słyszałam nigdy ale teraz już wiem że muszę ją kupić

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie nakładam żadnych ozdób na paznokcie (no chyba, że toppery), ale rzeczywiście, takie świece to fajna opcja dla tych dziewczyn, które robią to na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajny gadżet, dzięki za podpowiedź, moja siostra robi często żelowe paznokcie podpowiem jej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że będzie coś fajnego do pielęgnacji ;)
    Mi akurat się taki gadżet nie przyda, bo nie używam ozdób na paznokcie, jakoś to nie w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ooo pierwszy raz o takim czymś słyszę, ale bardzo przydatny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy gadżet, nigdy go wcześniej nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna sprawa z tą świecą. ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapewne łatwiej by mi się nakładało ćwieki, bo z pensetą też się da, ale zawsze jest to ryzyko, że coś źle położę;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz widzę ten produkt i jestem w szoku jego działania.

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny gadżet. Pierwszy raz w życiu coś takiego widze:))

    OdpowiedzUsuń

Jak już do mnie trafiłeś pozostaw po sobie ślad, każdy wasz komentarz sprawia ogromną radość, są także cennymi wskazówkami. Będę się starała odpowiedzieć na każde wasze pytanie. Także w wolnym czasie postaram się zajrzeć na blogi komentujących osób :)

Proszę przy tym o kulturalne zachowanie i nieużywanie wulgaryzmów.
Każdy komentarz, który będzie miał na celu reklamowanie bloga będzie usuwany.