piątek, 14 lutego 2014

Farmona Sweet Secret waniliowy krem do rąk i paznokci.

Miał być manicure walentynkowy ale postanowiłam spróbować swoich sił w konkursie. Co prawda nie było to dzieło sztuki ale chciałam pokazać innym swoją pracę :) Organizatorki wolały aby nie publikować prac przed zakończeniem konkursu. Trwa do dzisiaj do 23.59 więc myślę, że w niedziele pokażę wam moje "wypociny". Mam nadzieję, że mi wybaczycie to małe opóźnienie. Dzisiaj zostawiam was z recenzją całkiem przyjemnego kremu ! ;)
Na pewno sporo z was kojarzy zimowe zestawy Farmony z serii sweet secret. Pokusiłam się wtedy o wariant : pierniczki z lukrem. Pisałam już o balsamie, który podbił moje serce oraz peelingu z którym niekoniecznie się polubiłam. Teraz nadszedł czas na recenzję kremu do rąk, który zdecydowanie jest warty uwagi :)


Krem jest zamknięty w typowej dla nich tubce. Nie wiem dlaczego ale jakoś jak patrzę na niego to kojarzy mi się z wiosna ! Także jest idealny na każdą porę nawet w pochmurny szary dzień. Tubka jest miękka, nie mamy trudności z wydobyciem kremu. Dostępne są na stronie producenta, w drogeriach widywałam inne warianty zapachowe. Na pewno się za tym rozejrzę. Cena to około 7-8zł.

Skład :

Aqua (water), Paraffinum liquidum (mineral oil), Petrolatum, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Ethylhexyl stearate, Propylene glycol, Butyrospermum parkii (shea) butter, Cera alba (beeswax), Cocos nucifera (coconut) oil, Temaryndus indica (temarind) extract, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Gliceryl stearate, Vanilla planifolia fruit extract, Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Peg-60 hydrogenated castor oil, Panthenol, Inulin lauryl carbamate, Xanthan gum, Disodium edta, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Parfum (fragrance), BHA. 

Jak widać parafina na drugim miejscu, która jest obecna w każdym kosmetyku znajdującym się w piernikowym zestawie. Jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza, zwłaszcza teraz zimą kiedy nasze dłonie potrzebują lepszej ochrony. Dodatkowo w składzie znajdziemy również masło shea, olej kokosowy, wosk pszczeli, ekstrakt z wanilii i daktyli. To typowo emolientowy krem, którego zadaniem będzie natłuszczać nasze dłonie. Przy regeneracji (nawilżaniu) suchego naskórka może sobie nie poradzić w 100%.


Czas na działanie ! Jestem bardzo mile zaskoczona ! Krem ma piękny, słodki waniliowy zapach, w którym się zakochałam! Utrzymuje się na dłoniach przez jakiś czas. Delikatna formuła dosyć szybko się wchłania pozostawiając film ochronny. Dłonie są natłuszczone ale nie lepkie, po jakimś czasie film ochronny znika. W moim przypadku przy regularnym stosowaniu, efekt miękkich dłoni nie znika po ich umyciu jak to przy kremach czasem bywa. Dzięki niemu mrozy i zima dłoniom nie straszne, pierwszy raz przy tej porze roku nie miałam suchych popękanych i dłoni ! Kiedy robię paznokciom lakierowy detoks, wsmarowuję krem również w paznokcie i skórki. W tym przypadku także się sprawdza. Została mi już resztka kremu ale jak go spotkam w drogerii na pewno kupię ponownie !



Znacie kremy Farmony? Macie jakiś swoich ulubieńców? Lubicie serię Sweet Secret?

15 komentarzy:

  1. bardzo lubię tą serię :) aktualnie w moich zapasach nie mam żadnego kosmetyku z tej linii, ale bardzo chętnie ich używam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wersję migdałową i jest fajna. Zapach bardzo słodki ale dla takiego łasucha jak ja idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemny krem.. Lubie:) szkoda że nie do jedzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Podchodziłam sceptycznie do tego kremu, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Stoi na biurku w pracy i z przyjemnością po niego sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki za powodzenie w konkursie :)
    A krem kiedyś miałam i to prawda, że pachnie bardzo przyjemnie.
    Idealny dla wielbicieli słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię tą serię, mają fenomenalne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam waniliowe kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja obecnie używam z tej serii wersji kokosowo-bananowej i też jestem zadowolona ;) Tą wersję ze względu na zapach też na pewno przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam piling z tej serii i byłam nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy zakupie kremu do rąk szczerze przyznam, że kieruję się zapachem.
    W tym wypadku myślę, że napewno wylądowałby w moim koszyku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ten krem w Douglasie ;) Moja przyjaciółka go ma i pachnie zniewalająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego kremu. Zapach na pewno jest urzekający jak wszystkich produktów z Farmony.

    OdpowiedzUsuń
  13. już sobie wyobrażam jak musi pięknie pachnieć :))

    OdpowiedzUsuń

Jak już do mnie trafiłeś pozostaw po sobie ślad, każdy wasz komentarz sprawia ogromną radość, są także cennymi wskazówkami. Będę się starała odpowiedzieć na każde wasze pytanie. Także w wolnym czasie postaram się zajrzeć na blogi komentujących osób :)

Proszę przy tym o kulturalne zachowanie i nieużywanie wulgaryzmów.
Każdy komentarz, który będzie miał na celu reklamowanie bloga będzie usuwany.