Blogowe rewolucje nastały jak widać. Blog dokładnie dziś ma już pełne dwa miesiące. Cieszę się, że część z was zainteresowałam i zostaliście ze mną na dłużej. Postanowiłam zrobić coś z jego wyglądem. Nie jest to może arcydzieło, gdyż nie znam się na tworzeniu nowych szablonów. Posiłkowałam się tym co jest dostępne w blogerze, udało mi się nawet stworzyć własny nagłówek i chyba nie wyszło najgorzej. Mam nadzieję, że wam również. Wydawało mi się że poprzedni szablon był zbyt krzykliwy, rozpraszał wzrok, poza tym ten bardziej do mnie pasuje. Jak wam się podoba ta wersja?
Teraz smutna wiadomość paznokciowa, niestety byłam zmuszona obciąć je praktycznie na zero i zmienić kształt na prosty. Zadziałały tzw siły wyższe. Prace porządkowe oraz przede wszystkim prace ogrodnicze źle wpłynęły na przyrost. Aczkolwiek żaden się nie złamał, wolałam jednak dla ich dobra skrócić je od razu, gdyż niebawem szykują się dalsze prace ogrodnicze. Mam jeszcze kilka archiwalnych zdobień więc teraz będę je wam pokazywać. Aż się łezka w oku kręci kiedy patrzę na tę długość i kształt, no ale nie miałam wyjścia.
Przejdźmy do sedna dzisiejszego postu czyli manicure, który gościł na moich paznokciach jakoś na początku sierpnia. Po ostatnich ciepłych kolorach, nastał czas na coś bardziej mrocznego. Odcień jest dosyć specyficzny wygląda trochę inaczej w buteleczce niż na paznokciu.
Jak widać na załączonym zdjęciu, lakier w buteleczce wydaję się być odrobinę jaśniejszy. Pomimo tego, efekt na paznokciach bardzo mi się podoba.
W skrócie :
Firma : mini Virtual
Odcień : niestety seria nie posiada numeracji
Pojemność : 5ml
Cena : około 4zł
Krycie : 2 warstwy
Pędzelek : cienki, krótki
Posiadam kilka lakierów z tej serii. Bardzo je lubię za gamę kolorystyczną i cenę. Z
kryciem jest różnie, ten odcień osiąga idealne po dwóch warstwach.
Piękny połysk nawet bez topu.
Czas schnięcia również jest krótki. Na zdjęciach niestety tego nie widać ale
schimmer jest kolorowy widać niebieski, srebro, róż, niesamowicie się mieni.
Trwałość nie powala, po 3 dniach mamy starte końcówki ale kiedy nałożymy top, ten problem znika.
Będzie to idealny odcień na zbliżającą się dużymi krokami jesień.
Lubicie ciemne kolory na paznokciach? Miałyście styczność z tymi lakierami?
Jak wam się podoba obecna wersja bloga?