sobota, 16 maja 2015

Manhattan Birthday Colours #102 "Cupcake addicted"

Rzadko noszę na paznokciach lakiery z heksami, w swojej całej kolekcji mam 3 takowe. Jednakże kiedy zobaczyłam pierwsze swatche tego cuda moje serce mocniej zabiło. Zasilił moje zbiory w tempie ekspresowym. "Cupcake addicted" pochodzi z edycji limitowanej także jeśli wam również wpadł w oko pędźcie czym prędzej do pobliskiego Rossmanna !


W skrócie :
Firma: Manhattan
Nazwa serii: Birthday Colours
Odcień: #102 "Cupcake addicted"
Krycie: 2-3 warstwy
Pędzelek: wąski i długi
Pojemność: 11ml
Cena: 14,90zł
Dostępność: drogerie Rossmann


Seria Birthday colours to połączenie lakierowej bazy z większymi i mniejszymi heksami oraz pyłkiem brokatowym. Cupcake addicted posiada białą bazę z różowymi heksami oraz złotym pyłkiem brokatowym, taka mieszanka to iście słodkie - lukrowe połączenie. Lakier jest raczej gęsty ale mi aplikacja nie sprawia większych problemów. Niestety do pełnego krycia potrzebuje 2-3 warstw . Przez ilość warstw oraz większe heksy czas schnięcia się wydłuża, jednakże przy używaniu wysuszających top coat`ów to nie problem. Biorąc pod uwagę jego piękny wygląd na paznokciach jestem w stanie mu to wybaczyć. Manicure z jego użyciem trzyma się aż do zmycia, które niestety bywa utrudnione ale na pewno znacie patent z folią aluminiową i wacikiem. Także to również nie jest problem :)






Jak wam się podoba takie połączenie bieli i heksów? Lubicie lakiery z wszelkimi brokatami i heksami? Czy może raczej unikacie ich ze względu na zmywanie?

niedziela, 10 maja 2015

Golden Rose Nail Expert Black Diamond Hardener - faktycznie cudowna odżywka?

Jakiś czas temu zrobiło się bardzo głośno o diamentowej odżywce Golden Rose wolnej od formaldehydu. Swoją sławę zyskała przede wszystkim dzięki pochlebnym recenzjom znanych vlogerek. Kiedy ujrzałam ją w mieście postanowiłam spróbować. Odżywki z formaldehydem nie szkodzą moim paznokciom, oczywiście stosowane z rozsądkiem. Jednakże jeśli możemy mieć produkt w pełni dla nich bezpieczny warto spróbować.


Opis ze strony producenta:
"Dzięki cząsteczkom czarnego diamentu zapewnia paznokciom większą twardość i wytrzymałość. Zawiera podwójną ilość mikro cząsteczek diamentu oraz składników utwardzających. Tworzy na powierzchni paznokcia twardą i błyszcząca powłokę zapewniając tym samym trwałe wzmocnienie cienkich, słabych i łamliwych paznokci. Zapobiega łamaniu i rozdwajaniu paznokci oraz odpryskiwaniu lakieru już po 4 tygodniach stosowania" [źródło]

Stosowanie:
"Delikatnie wstrząsnąć przed użyciem.
Nakładać jedną warstwę jako baza na czyste i suche paznokcie i poczekać do wyschnięcia przed nałożeniem lakieru.
Regularnie nakładać dwie warstwy raz w tygodniu aby wzmocnić efekt utwardzenia." [źródło]

Oczywiście brzmi zachęcająco ale jak obecny hit sprawdził się na moich paznokciach? Zdecydowanie w przypaku produktów pielęgnacyjnych staram się podchodzić do nich z pewnym dystansem. Jak powszechnie wiadomo to co sprawdziło się u kogoś, niekoniecznie zadziała w taki sam sposób w naszym przypadku. Miejcie to zawsze na uwadze :)


Produkt zamknięty jest w przyciągającej wzrok czarnej butelce ze srebrną zakrętką o pojemności 11 ml. Pędzelek miotełkowaty, wąski u góry i rozszerzający się ku dołowi. Dlatego trzeba uważać z nabieraniem produktu, kiedy na pędzelku będzie go zbyt dużo to przez jego formę miotełki rozleje się nam po paznokciu i skórkach przy okazji. Zapach? Jak to w przypadku lakierów bywa chemiczny ale po wyschnięciu od razu się ulatnia. Ponadto nie drażni oczu w trakcie malowania. Konsystencja rzadka, podczas wieczornego malowania zauważyłam malutkie migoczące drobinki, które po wyschnięciu odżywki są ledwo widoczne.
Działanie ! Zapewne każdy na to czeka od początku postu ;) Jako odżywka spisała się u mnie bardzo dobrze ! Paznokcie po jej używaniu stały się mocniejsze, zdecydowanie twardsze. Nie zauważyłam wpływu na ich wzrost ale tego nie było w obietnicach producenta. Równie dobrze spisuje się jako baza pod lakier, manicure w stanie nanaruszonym (poza lekko startymi końcami) wytrzymuje do zmycia w moim przypadku. Odżywka kosztuje około 12,90zł. Można ją dostać na stoiskach Golden Rose, sklepie internetowym Golden Rose oraz na allegro.
Podsumowując dla diamentowej odżywki Golden Rose jestem na tak i chętnie będę po nią sięgać.


Znacie diamentową odżywkę Golden Rose? Używłyście produktów z tej całkiem nowej linii pielęgnacyjnej? Jak wam się sprawdziły?

czwartek, 7 maja 2015

Złote pawie pióra? Kolejna odsłona płytki BP-L007

Skąd znak zapytania w tytule postu? Moje wątpliwości dotyczą wzoru z płytki BP-L007 , na pierwszy rzut oka przypomina własnie pawie pióra ale kiedy dokładniej się przyjrzymy w środku widać małe serduszka. Także to nie są takie typowe pawie pióra, zresztą za chwilę będziecie mogli ocenić sami :)

Na temat sposobu wykonania rozpisywać się nie będę. Jako baza posłyżył mi lakier wibo glamour satin #2, złote stemple wykonałam przy użyciu lakieru avon metallic effects "gold leaf". Całość utrwaliłam top coat`em poshe dzięki czemu satynowa baza nabrała połysku.




Szczerze mówiąc płytka BP-L007 stała się moim ulubieńcem. Uwielbiam przeróżne ornamenty na paznokciach. Jej recenzja już pojawiła się na blogu: KLIK. Powołując się na mojego bloga dostaniecnie 10% zniżki.




Jak wam się podoba takie połączenie kolorów? Pzywiązujecie uwagę w trakcie doboru koloru do trwającej pory roku?