piątek, 13 marca 2015

Prostokątna płytka Born Pretty Store : BP-L 006

To już moja trzecia prostokątna płytka ze sklepu Born Pretty Store, akurat kilka dni temu odebrałam również drugą zamówioną później. Nie mam porównania z płytkami innych firm gdyż w moich zbiorach są same BP. Jednakże jakościowo wypadają bardzo dobrze, ich coraz to nowsze kolekcje zachywacają coraz piękniejszymi wzorami oraz i jeszcze lepszą jakością. Mój pierwszy set płytek nie należał do tych świetnych znalazły się płytki i kiepskiej jakości. Dałam sklepowi drugą szansę i nie żałuję. Zresztą zobaczcie sami.


 Skusiłam się akurat na tą płytkę ze względu na tzw. klasyczne wzory. Mamy tutaj przeróżne paski, chevron, pepitke, panterkę kratkę zebrę i inne. Teoretycznie można je próbować malować samemu jednakże nie zawsze wychodzą równo a dodatkowo zabiera to sporo czasu. Płytka ma typowe wymiary z plastikiem to 12,5cm x 6,5cm, (plastikowa obwódka ma 5mm). Z kolei duże wzory mają wymiary 2cm x 1,8cm. Dodatkowo na płytce znajdziemy kilka pojedynczych wzorów. Jeśli komuś nie odpowiada różowy plastik można go odkleić ale wtedy możemy przypadkiem zranić się o kant płytki.


Jak już pisałam wyżej jakościowo nie mam żadnych zastrzeżeń, co widać na powyższym zdjęciu. Wzory zarówno na kartce jak i paznokciu odbijają się bardzo dobrze, bez względu na wielkość wzoru oraz "żłobień" w płytce.
Płytkę można dostać w sklepie internetowym Born Pretty Store, a dokładniej -> Tutaj. Aktualnie kosztuję 5,99$ czasem prostokąne płytki pojawiają się w promocji. Zatem warto sprawdzać co jakiś czas stronę. Oczywiście wysyłka jest przez cały czas darmowa, a to niewątpliwie zaleta tego sklepu. Dodatkowo powołując się na mojego bloga otrzymacie 10% rabatu używając kodu : IZAK31


Czas na manicure ! Tym razem postawiłam na klasykę, czyli czerń i biel. Już kiedyś miałam płytkę z wzorem typu zebra. Niestety nie zdała egzaminu, zatem jak tylko otrzymałam tą wiedziałam, że to wlaśnie ten wzór pójdzie na pierwszy ogień ! Do wykonania stempli używałam również jednego z nowych lakieród do stempli Born Pretty Store, których recenzję napiszę w kolejnym poście ! :) Jeśli chodzi o lakiery bazowe to niezawodne Golden Rose Color Expert biel #02 oraz czerń #60.








Macie już w swoich płytkowych zbiorach prostokątne płytki ze sklepu Born Pretty Store? Co sądzicie o takim połączeniu? Jakie kolory preferujecie na krótkich paznokciach? Czy może kolor nie ma dla was większego znaczenia? :)

piątek, 6 marca 2015

Color Club Ultra-Astral

Wiosna już tuż tuż, zatem można powoli wyciągać neonowe lakierowe perełki. Lakier Color Club trafił do mnie zimą, jeszcze w grudniu. Właśnie wtedy trwała na nie promocja w sklepie internetowym Euro Fashion. Jako, że lakierów tej firmy nie miałam jeszcze okazji próbować a słyszałam wiele pochlebnych opinii, skusiłam sie na kilka sztuk. Dziś pokażę wam pięknego różowego neona okraszonego holograficznym borkatem. W sztucznym świetle Ultra-Astral mienił się jak oszalały ! Koniec tego gadania, sami zobaczcie jaki to dziwak :)


W skrócie :
Firma : Color Club
Odcień : Ultra-Astral
Krycie : 2 warstwy
Pędzelek : cienki, długi
Pojemność : 15ml
Cena : poza promocją 16.90zł
Dostępność : Sklep Euro Fashion



Lakier ten nosiłam kiedy jeszcze mialam wyhodowane w sumie "szponki". Wracając do lakieru jak widzicie jest to mocny, soczysty neonowy róż. Dużym plusem jest fakt, że kryje bez problemu po dwóch warstwach co w moim przypadku w neonach nie występuję. Zawsze biel końcówki się przebije. Zawiera w sobie mnóstwo brokatu, zdecydowanie ten lakier będzie świetną bazą do różnorodnych zdobień. Czas schnięcia, jak to bywa w przypadku lakierów z drobinkach jest trochę dłuższy. Ale kiedy nałożymy przyspieszający schnięcie top coat nie ma problemu. W przypadku zmywania napotykamy opór ze strony brokatu ale da się przeżyć. Ogólnie jestem jak najbardziej na tak, kto wie może sięgnę po więcej lakierów Color Club :)







Niestety na paznokciach nie udało mi się uchwycić holograficznego brokatu, a jedynie efekt w buteleczce :




Jak wam się podoba taki neonowy róż z brokatem? Macie w swoich zbiorach lakiery z dodatkiem brokatu? Czy może wolicie tradycyjne lakiery kremy? :)

niedziela, 1 marca 2015

Zimowe zdobienia cz.2

Jakiś czas temu opublikowałam pierwszą propozycję zimowego zdobienia. Zima się już kończy a ja pokazuję wam dopiero drugą odsłonę zimowego manicure. Niestety nie mam czasu, czasem nawet i ochoty na zmienianie manicure co dwa dni. Kontynuując tą serię wpisów dziś pokazuję wam zdobienie, które wykonałam z myślą o konkursie u Ewlyn. Oczywiście motywem przewodnim była zima ! Pierwsze skojarzenie z tą porą roku to oczywiście biel i śnieg. Jednakże ja, postanowiłam dorzucić do tego duetu błękit oraz niespotykane u nas (poza zoo) zwierzęta czyli renifera oraz pingwinka. Taka prawdziwa zima niczym w najdalszych zakątkach kuli zimskiej.
Jako baza posłużył mi przepiękny pastelowy błękit Rimmel z serii By Rita Ora #703 Pillow Talk, na którym wykonałam później cieniowanie gąbeczką. Na powstałe cieniowanie nałożyłam jedną cienką warstwę holo top coatu od Colour Alike szkoda, że nie było wtedy słońca. Przez to nie udało mi się uchwycić holo drobinek. Kiedy całość podeschła przy użyciu płytki z BPS QA86 odbiłam białe śnieżynki. Pingwin i renifer to ręczny malunek, który wykonałam cienkim pędzelkiem przy użyciu lakierów do zdobień Golden Rose. Mają na prawdę świetne i precyzyjne pędzelki ! Niestety top coat zrobił mi psikusa i troszkę rozmazał renifera.

Kończę was zanudzać i przedstawiam efekt końcowy ;)





Jak wam się podoba taka bardziej urozmaicona wersja zimowego zdobienia? Czy wolicie raczej jednolity manicure?